Wynajem automatycznej maszyny pakującej
- 7 sie
- 5 minut(y) czytania
Na stanowisku pakowania zaczyna tworzyć się kolejka. Operator pobiera pojedynczy worek, próbuje go otworzyć, wkłada produkt, zamyka opakowanie, a następnie zajmuje się jego oznaczeniem. Gdy liczba zamówień rośnie, dokładanie kolejnej osoby nie zawsze rozwiązuje problem. Czasami ograniczeniem nie jest liczba pracowników, lecz sposób organizacji procesu.
Wynajem automatycznej maszyny pakującej pozwala sprawdzić w praktyce, czy urządzenie rzeczywiście usprawni pracę w danym zakładzie, magazynie lub centrum e-commerce. Firma może przetestować rozwiązanie na własnych produktach, z własnymi operatorami i przy normalnym obciążeniu, zanim podejmie decyzję o zakupie.
Ma to znaczenie, ponieważ wydajność podana w katalogu nie mówi wszystkiego. O rzeczywistym tempie pakowania decydują również produkt, worek, sposób podawania, częstotliwość zmian asortymentu, wymagany nadruk i organizacja stanowiska. Dopiero połączenie tych elementów pokazuje, ile automatyzacja może zmienić w konkretnym procesie.
Kiedy wynajem maszyny pakującej ma sens?
Pierwszym naturalnym scenariuszem jest okresowy wzrost liczby zamówień. Może to być sezon sprzedażowy w e-commerce, uruchomienie nowej serii produktów albo realizacja większego kontraktu. Firma potrzebuje wtedy dodatkowej wydajności, ale nie ma jeszcze pewności, czy wyższy wolumen utrzyma się na stałe.
Wynajem pozwala przejść przez taki okres bez natychmiastowego angażowania pełnego budżetu inwestycyjnego. Jednocześnie pokazuje, jak maszyna pracuje w rzeczywistych warunkach, a nie tylko podczas krótkiej prezentacji.
Drugim powodem jest chęć porównania pakowania maszynowego z dotychczasową pracą ręczną. W tradycyjnym procesie operator sam pobiera worek, rozdziela jego warstwy, wkłada produkt i zamyka opakowanie. Często musi również przygotować osobną etykietę.
Maszyna pracująca z workami pre-open pobiera opakowanie z rolki, ustawia je w odpowiedniej pozycji i otwiera przed operatorem. Po włożeniu produktu wykonuje zgrzew, a w odpowiedniej konfiguracji może także nanieść dane zmienne bezpośrednio na worek. Operator nadal kontroluje produkt, ale nie wykonuje części najbardziej powtarzalnych ruchów.
Wynajem może być również etapem bezpośrednio poprzedzającym zakup. Pozwala sprawdzić, czy urządzenie mieści się na stanowisku, jak szybko operatorzy uczą się jego obsługi oraz czy wybrany worek prawidłowo współpracuje z produktem. W przypadku nietypowych kształtów, ostrych krawędzi albo dużej liczby wariantów takie doświadczenie jest bardziej miarodajne niż sama analiza dokumentacji technicznej.
Najpierw test produktu, później dostawa maszyny
Samo ustawienie urządzenia na hali nie wystarczy. Przed rozpoczęciem wynajmu warto przeprowadzić testy na rzeczywistych produktach i docelowych materiałach.
Produkt, który łatwo zapakować podczas pojedynczej próby, może zachowywać się inaczej przy kilkuset powtórzeniach. Problemy pojawiają się na przykład wtedy, gdy poszczególne sztuki różnią się grubością, mają wystające elementy albo wymagają określonego ułożenia w opakowaniu.
Do testów warto przygotować nie tylko najłatwiejszy produkt z oferty. Potrzebne są również warianty skrajne: największy i najmniejszy format, cięższy komplet, produkt o ostrych krawędziach oraz zestaw zawierający instrukcję lub dodatkowe akcesoria. Dzięki temu można sprawdzić rzeczywisty zakres zastosowania maszyny.
Produkt i sposób podawania
Inaczej pakuje się lekką odzież, inaczej zestaw metalowych elementów, a jeszcze inaczej przewody, elektronikę lub komponenty o nieregularnym kształcie. Znaczenie mają nie tylko wymiary i masa, lecz także sztywność produktu oraz sposób, w jaki operator może go uchwycić i umieścić w worku.
W półautomatycznym stanowisku operator najczęściej wkłada produkt ręcznie do przygotowanego opakowania. Samo podawanie worka, jego otwarcie i późniejsze zamknięcie przejmuje maszyna. Taki układ dobrze sprawdza się przy produktach wymagających kontroli wzrokowej, ręcznego ułożenia lub dołączenia dodatkowego elementu.
Przy produktach powtarzalnych można rozważyć automatyczny podajnik, liczarkę albo połączenie z przenośnikiem. Wynajem prostszej konfiguracji pomaga jednak najpierw ocenić, czy problem rzeczywiście znajduje się na etapie przygotowania i zamykania opakowania.
Liczy się również ustawienie stanowiska. Jeżeli operator musi stale sięgać do pojemnika ustawionego za plecami albo odkładać gotowe worki po przeciwnej stronie, część korzyści z maszyny zostanie stracona. Czasami niewielka zmiana układu pojemników daje równie zauważalny efekt jak zwiększenie prędkości urządzenia.
Dobór worka pre-open
Maszyna automatyczna wymaga worków pre-open przygotowanych do podawania z rolki. Poszczególne opakowania są połączone perforacją, a ich konstrukcja umożliwia otwieranie kolejnego worka w pozycji roboczej.
Dobór rozmiaru nie powinien polegać na prostym dodaniu kilku centymetrów do długości i szerokości produktu. Trzeba uwzględnić jego grubość, sposób wkładania, wymagane miejsce na zgrzew i powierzchnię przeznaczoną pod nadruk.
Za mały worek będzie spowalniał operatora i może powodować problemy z zamknięciem. Zbyt duży zwiększy zużycie folii, zajmie więcej miejsca i pogorszy wygląd gotowego opakowania. Przy częściach technicznych trzeba dodatkowo ocenić odporność materiału na przebicie. W przypadku odzieży ważniejsze mogą być przejrzystość folii, estetyka i możliwość usunięcia nadmiaru powietrza.
Test powinien obejmować nie tylko wygodę wkładania produktu. Trzeba sprawdzić zachowanie worka podczas podawania, powtarzalność zgrzewu oraz odporność opakowania podczas dalszego transportu i kompletacji.
Nadruk bezpośrednio podczas pakowania
W wielu firmach pakowanie i znakowanie nadal funkcjonują jako dwa osobne procesy. Najpierw produkt trafia do worka, a później ktoś drukuje i nakleja etykietę. Każde dodatkowe przekazanie produktu oznacza kolejną okazję do pomyłki.
Maszyna wyposażona w drukarkę termotransferową może nanosić dane bezpośrednio na worek. Mogą to być między innymi kod kreskowy, numer partii, indeks produktu, liczba sztuk, numer zamówienia albo informacje logistyczne.
Nie jest to osobna etykieta samoprzylepna. Nadruk powstaje bezpośrednio na materiale opakowaniowym przy wykorzystaniu odpowiedniej taśmy termotransferowej TTR.
Podczas wynajmu można sprawdzić czytelność nadruku, jego położenie oraz zgodność danych z pakowanym produktem. Jeżeli informacje mają pochodzić z systemu ERP, WMS lub programu magazynowego, zakres integracji trzeba ustalić wcześniej. Krótkoterminowy test nie zawsze obejmuje pełne połączenie z oprogramowaniem klienta, ale może zweryfikować sam sposób druku i przygotowanie danych.
Jak uczciwie ocenić wynik wynajmu?
Najlepiej zacząć od zapisania, jak wygląda obecny proces. Sama liczba paczek dziennie jest zbyt ogólną informacją. Warto sprawdzić, ile osób pracuje na stanowisku, ile czasu zajmuje przygotowanie jednego opakowania, jak często zmienia się produkt oraz gdzie najczęściej powstają przestoje.
Podczas wynajmu dobrze obserwować:
liczbę poprawnie zapakowanych produktów,
rzeczywiste tempo pracy w ciągu całej zmiany,
czas potrzebny na zmianę rolki i formatu,
jakość oraz powtarzalność zgrzewu,
czytelność nadruku,
liczbę błędów i zatrzymań,
obciążenie operatora.
Pomiar powinien być prowadzony w porównywalnych warunkach. Wynik osiągnięty na łatwym produkcie i doświadczonym operatorze nie powinien być zestawiany bezpośrednio z ręcznym pakowaniem najbardziej wymagającego asortymentu.
Warto również pamiętać, że maszyna może nie osiągnąć pełnych możliwości od pierwszej godziny. Operator potrzebuje czasu na wypracowanie rytmu, a ustawienia zgrzewu, worka i stanowiska często wymagają drobnych korekt.
Przygotowanie miejsca i operatorów
Przed dostawą trzeba ustalić dostępną przestrzeń, wymagane zasilanie, ustawienie pojemników oraz sposób odbioru gotowych opakowań. Należy też zapewnić odpowiednią liczbę rolek z workami i, jeśli urządzenie posiada drukarkę, właściwe taśmy termotransferowe.
Wynajem powinien obejmować uruchomienie maszyny i przeszkolenie osób, które będą na niej pracować. Operator musi umieć założyć rolkę, wybrać właściwe ustawienia, kontrolować zgrzew oraz reagować na podstawowe komunikaty.
Bez tego łatwo uznać za wadę maszyny problem wynikający z nieprawidłowego założenia materiału albo niewłaściwej regulacji stanowiska.
Przed rozpoczęciem warto także ustalić konkretny cel. Może nim być obsłużenie sezonowego wzrostu zamówień, sprawdzenie nowego produktu, ograniczenie ręcznego etykietowania albo zebranie danych przed planowaną inwestycją. Jasno określony cel ułatwia późniejszą ocenę, czy wynajem przyniósł oczekiwany rezultat.
Wynajem nie zawsze kończy się zakupem tej samej maszyny
Test może potwierdzić, że automatyzacja ma sens, ale jednocześnie pokazać potrzebę zastosowania innego modelu, szerszego worka, dodatkowego systemu podawania albo bardziej rozbudowanej integracji druku.
Może też wykazać, że przy obecnym wolumenie wystarczy prostsze urządzenie półautomatyczne. Czasami największą poprawę daje właściwy dobór worka i reorganizacja stanowiska, a nie zakup najbardziej wydajnej maszyny.
Taki wynik również jest wartościowy. Celem wynajmu nie powinno być udowodnienie za wszelką cenę, że konkretne urządzenie jest potrzebne. Chodzi o sprawdzenie, jaka konfiguracja rzeczywiście pasuje do produktu i organizacji pracy.
FIGE może przeprowadzić wcześniejsze testy na produktach klienta, dobrać worki pre-open i przygotować maszynę do uzgodnionego procesu. W zależności od urządzenia, zastosowania i dostępności możliwy jest wynajem krótkoterminowy albo testowe wdrożenie u klienta.
Dobrym punktem wyjścia jest przesłanie próbek produktów, informacji o dziennym wolumenie, wymaganiach dotyczących nadruku oraz zdjęć obecnego stanowiska. Dzięki temu rozmowa zaczyna się od rzeczywistego problemu w procesie, a nie od wyboru modelu z katalogu.



